Tajemnice tłumaczenia - odkrywamy tajemnice?

Tajemnice tłumaczenia - odkrywamy tajemnice?


Tajemnice tłumaczenia - odkrywamy tajemnice?

Historia tłumaczenia sięga czasów starożytności, kiedy spotykały się dwa plemienia, dwie narodowości. Dokładnie nie wiadomo, czy tłumacze przeżyły po takich negocjacjach, ale dziś ten zawód jest bardzo popularny i całkiem bezpieczny. Jednak ma on swoje własne cechy, które osobę trzeciej wydają się nieistotne, lub nadmiernie zwaloryzowane.

Zamawiając tłumaczenie w firmie, znanego tłumacza lub bezpośrednio zajmując się tłumaczeniem, wszyscy mamy do czynienia z ważnymi niuansami, które robią nasze rzemiosło interesującym, choć czasami trudnym. Każdy może przypomnieć sobie ciekawe i nie bardzo sytuacje, związane z innym językiem. Szczególnie „trudno” pracować z językami, bliskimi za znaczeniem, za duchem. Nie raz uśmiech wywołują słowa i wyrażenia w językach słowiańskich, które mogą mieć zupełnie inne znaczenie, niż sobie wyobrażamy. „Uroda, sklep, magazyn” - to proste polskie słowa, ale ich znaczenie inne, niż myślimy po ukraińsku (краса, магазин, склад).

Zapytaliśmy naszych pracowników i klientów na temat ich doświadczeń tłumaczenia, i chcielibyśmy się podzielić kilkoma przemyśleniami, które, mamy nadzieję, pomogą zrozumieć (i wybaczyć) naszą pracę.

Pierwszą cechą jest to, że tłumacz najlepiej tłumaczy na swój język ojczysty. Nawet specjalnie nie ucząc się, co to jest „imiesłów i jego formy”, nieświadomie budujemy zdania w języku ojczystym w odpowiedniej formie, używając najbardziej udane wyrażenie.

Zwykle ilości (liczby słów, stron) oryginalnego i przetłumaczonego tekstu są różne: tam, gdzie dla jednego języka używamy jedno słowo, często w innym języku służy całe zdanie. A jeśli to słowo nie ma odpowiednika w innym języku – tłumaczenie „wzbogaca się” komentarzem tłumacza, który wyjaśnia ten wyraz lub określenie całym zdaniem. Ten element jest szczególnie ważny dla liczenia kosztów – bierze się liczbę słów oryginalnego tekstu oraz w celu uwzględnienia faktu, że tłumaczenie już będzie miało nie 10 stron, a na przykład 12-14. Jeszcze trudniej pracować z programami, formami, gdzie istnieją ograniczenia w ilości znaków. Weźmy polski PESEL, czyli „Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności”, dosłowne tłumaczenia (opcje) którego w języku ukraińskim to «Універсальна електронна система реєстрації населення» lub «Загальна електронна система обліку населення». Tłumacząc formularz/ankietę, w której jest miejsce tylko na pięć znaków, jak tam umieścić całość zdania tłumaczenia?

„Konfrontacja” tłumaczy w "poprawności" tłumaczeń nie ma granic. Rzeczywiście, nawet jeśli spróbować opowiedzieć jeden i ten sam tekst w języku ojczystym, każdy z nas napisze lub powie, używając inne słowa, innymi konstrukcjami zdania. Podczas tłumaczenia takie różnice jeszcze bardziej widoczne. Dlatego ważne jest, aby cały tekst robiła jedna osoba – wtedy tłumaczenie będzie mieć jeden styl. Oczywiście, nie dotyczy to ustalonych wyrazów, nazw miast i tym podobne, ale nawet tutaj zdarzają się opcje umieścić to słowo na początku, w środku lub na końcu zdania. Również zdarzają się przypadki, gdy tekst jest przetłumaczony poprawnie, ale „po angielsku” lub „po polsku”, z odpowiednią kolejność słów, zakończeń i innymi markerami tego języka. Wtedy redaktor czy korektor (lub inna firma, która sprawdza jakość pracy) ma pokusę wszystko przepisać, i wskazać, że tłumacz nie zna języka, źle zrobił tekst, robiąc przy tym własne błędy (znamy przypadek z innej firmy, gdy edytor tak przerobił tekst, że zmienił istotę tekstu na inny, i dopisał to, czego tam nie było). Dla redaktorów zalecamy, aby nie zmieniać tłumaczenie "wg własnego stylu", jeśli jest ono zrobione poprawnie, nie ma opuszczonych miejsc, a treść nie jest zniekształcona. Przecież nie jest wykluczone, że pracę edytora ktoś inny też nie zmieni na własny styl.

Być może pomyślicie, że istnieją pojęcia, które już od dawna są wykorzystywane w życiu codziennym! Tak, pewnie, mówią nasi tłumacze: polski Dziennik Ustaw (czyli wydanie, w którym publikowane są polskie przepisy) ma wiele wariantów tłumaczenia na język ukraiński, które, nawiasem mówiąc, są zapisane w dwujęzycznych słownikach: Законодавчий вісник, Збірник законів, Вісник законів, Збірник законів Республіки Польща, а навіть Відомості законів.

Przy tłumaczeniu (nie mówimy tu o tekst artystyczny, gdzie jest pewna swoboda działania), jest walka dwóch wewnętrznych bestii: lub przetłumaczyć zgodnie z podobnym dokumentem (ustawą, formą, deklaracją i tym podobne) swojego państwa, lub maksymalnie zachować styl i wyrażenia, użyte w oryginale. Zazwyczaj treść tłumaczenia będzie jasna – robić czy nie robić, jak robić, co należy dostarczyć do tej deklaracji (dokumentu), ale na pewno będziesz miał problem z roszczeniami: u nas tak nie mówią, nie piszą, nie używają słów, lub „mam wrażenie, że u nich nasze formularze ankiet, deklaracji, ustaw, dokumentów”.

To tylko niektóre aspekty pracy tłumacza, które wymagają ciągłego poszukiwania i sprawdzania pozornie znanych rzeczy. Powyższe jest naszym subiektywnym doświadczeniem i każdy może się zgodzić lub obalić powyższe. Jednak w każdym przypadku dokładamy wszelkich starań, aby twoje zamówienie zostało wykonane szybko i sprawnie!